05-17-2012, 09:52 PM
Dzisiaj wybrałam się na spotkanie z Panem Animatorem Kultury i mówił, że nie będziemy pracować na wyimaginowanych gimnazjalistach, bo to ciężka grupa.
Wydaje mi się, że posługiwał się krzywdzącymi stereotypami. Czy wy też myślicie, że gimnazjaliści to najgorsze zło tego świata? Moje gimnazjum, z tego co pamiętam, było bardzo udane pod względem dyscypliny - zdarzały się nam przygody, ale nie straszne, a to było tylko gimnazjum rejonowe, nic specjalnego. Ale w sumie jestem o kilka lat starsza teraz, czy coś mogło się zmienić? Pytam tak z przymrużeniem oka
Wydaje mi się, że posługiwał się krzywdzącymi stereotypami. Czy wy też myślicie, że gimnazjaliści to najgorsze zło tego świata? Moje gimnazjum, z tego co pamiętam, było bardzo udane pod względem dyscypliny - zdarzały się nam przygody, ale nie straszne, a to było tylko gimnazjum rejonowe, nic specjalnego. Ale w sumie jestem o kilka lat starsza teraz, czy coś mogło się zmienić? Pytam tak z przymrużeniem oka
