Czy myślicie, że praca musi być od razu pasją? Czy może pracuje się, żeby pasje realizować? Nie wiem sam - poszedłem na kierunek studiów zgodny z pasją, ale teraz czasem żałuję, że to nie będzie konkret... Pisać to ja mógłbym sobie po godzinach, przy kominku, na który bym zarobił będąc lekarzem, inżynierem, tłumaczem czy tam prawnikiem.
Jak na razie jak patrzeć na Polskę gdzie absolwenci wyższych uczelni pracują w McDonaldsach albo wyjeżdżają zapieprzać za granicę, to praca powinna przede wszystkim pozwalać się utrzymać. Pasja to tam phi.
Zgadzam się z aLa, w dzisiejszych czasach ważniejsze jest utrzymać się niż realizować pasje.
Zostaje też opcja znalezienia sobie bogatego męża i żerowania na jego pieniądzach

na pasje zostaje bardzo dużo czasu .
Tylko co mają w takim razie zrobić mężczyźni;P Ja nie mam na ten temat zdania, zobaczę w przyszłości, ale podobne pytanie zadałam w dziale "Studia".
Uwielbiam modę i chciałabym być modelką. Moja pasja będzie pracą.
ja i pracuje i robie to co jest moja pasja-wiec jak widac chciec to moc
Fajnie by było - jest lista wymarzonych zawodów np. tester nart, opiekun rajskiej wyspy. Ale jest i sporo zawodów np. sprzedawca w Biedronce gdzie pracodawca przed przyjęciem do pracy wymaga napisania Listu Motywacyjnego, a w nim ludzie piszą "tak to mój cel praca na kasie wiąże się z moim zainteresowaniami" - ha ha.
Fajnie że koledze @korzun się udało, tylko w mniejszych miejscowościach pole manewru jest ograniczone.
fajna książka org-epost.com/e-work/book28564031.php trochę można poczytać aby zapoznać się z tematem a potem w kilka godzin sobie całkiem niezła pensyjkę zarobić..nie ruszając się z domu

Ja uwielbiam nowe technologie i wszystko co związane z programowaniem i pracy z nowoczesnym sprzętem. Ostatnio jestem zafascynowany Drukarka 3D
http://hexagongroup.pl/ i tym chciałbym się póki co zająć

Dobrze, gdy pasjonuje nas to, co robimy zawodowo. Jeszcze lepiej gdy nasza pasja stanie się naszym zawodem. Ale obowiązku nie ma i warto zastanowić się, czy samorealizując się nie umrzemy przy okazji z głodu. Co do pisania nie stwierdzono, by książki pisane przez absolwentów polonistyki sprzedawały się lepiej niż pisarzy po innych kierunkach. Już Hłasko w "Pięknych dwudziestoletnich" poleca wiele zajęć zapewniających chleb pisarzom. Poleca np. zostanie sutenerem. Dobry dochód, wolne przedpołudnia, szacunek wśród łobuzów w okolicy
