Jak każda kobieta, zawsze mam jakieś ale odnośnie swojego ciała.
Także dziewczyny ,może wy doradzicie coś sensownego, co pomoże zachować ładną figurę a jednocześnie nie będzie polegało na odmawianiu sobie wszystkiego i wiecznej głodówce, tylko po to, by po miesiącu wrócić do dawnej wagi i to z nadwyżką

unikać słodyczy i białego pieczywa. ogólnie nie podjadać w ciągu dnia [ i nocy też]- podobno to samo w sumie daje już spore efekty.ale niestety, bez ćwiczeń się nie obejdzie

A ja nie mam żadnych "ale" do siebie, w dodatku mogę jeść co chcę a nie tyję ani trochę

Tylko cycków nie mam, ale cóż - coś za coś

Ćwiczyć i ograniczyć żarcie! Nie wiem czy u kobiet to się sprawdzi wsyzstkich, ale u facetów się sprawdza, i to ze 100% niezawodnością!
Ja się odchudzam odkąd pamiętam i cokolwiek bym nie robiła, nie tracę na wadze albo tracę niezauważalnie. Potrafiłam nie jeść nic przez tydzień i schudnąć 3 kilo :/ Zupełnie bez sensu.
wiadomo, że każdy napisze nie jeść i ćwiczyć. ale jak odchudzający się wiedzą, to nie jest wcale takie proste.
ja słyszałam o stosowaniu na przykład diet oczyszczających raz w tygodniu [ jeśli komuś odpowiada bieganie do łazienki co 5 minut-to może i warto]
ciekawe co takie oczyszczanie miało by dać...
ja słyszałam o durnych dietach, typu jedzenie samego kisielu [ śniadanie, obiad, kolacja]. Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek dał rade przeżyć w ten sposób przez dłuższy czas.
(05-17-2012 09:26 AM)aLa napisał(a): [ -> ]Ja się odchudzam odkąd pamiętam i cokolwiek bym nie robiła, nie tracę na wadze albo tracę niezauważalnie. Potrafiłam nie jeść nic przez tydzień i schudnąć 3 kilo :/ Zupełnie bez sensu.
Pewnie sobie zepsułaś metabolizm. Jeśli jesteś w takiej sytuacji, to bez dietetyka sama sobie nie pomożesz niestety moim zdaniem

A ja już się przestałam przejmować tym, że mam tu i ówdzie trochę za dużo. Czasami mam takie napady że przez tydzień robię jakąś dietę, ale później macham na to ręką, bo w sumie po co sobie odmawiać przyjemności? Żeby wyglądać jak z żurnala? A w nosie to mam

Trzeba mało jeść. A jak się jest głodnemu to dużo pić wody.